Aktualności

V Zjazd Agrolotników w Mielcu

W imieniu organizatorów zapraszam na
V Zjazdu Agrolotników w Mielcu w dniach 21 i 22 października 2017 roku.

Więcej informacji odnośnie wcześniejszych Zjazdów znajdą Państwo w załącznikach.

 

Komitet Organizacyjny V Zjazdu Agrolotników w dniach 21 i 22 października 2017 roku w Mielcu
Józef Roguz  tel. 609026000 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Lesław Karst  tel. 601284304 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kazimierz Szaniawski

 

Więcej informacji:

IV Zjazd Agrolotników w Szreniawie 8-9.11.2014

http://www.tmzm.mielec.pl/archiwum/kml/1411_09_4-zjazd-agrolotnikow-szreniawa.htm


MIG-17 (LIM-5) zaprezentowany po renowacji  podczas V Zjazdu Agrolotników, będzie stał na jednym z rond wyjadowych z Mielca
http://wicherski1.blogspot.com/2017/10/mig-17.html#more

Udostępnia i promuje

Administrator

KOMUNIKAT ZARZĄDU 09-2017

W dn 3.11.2017 planowane jest Nadzwyczajne Walne Zebranie Członków WKSL w Aviatorze o godz 16:00 w pierwszym terminie i 16:15 w drugim terminie . Na zebraniu Zarząd przedstawi zmiany do Statutu do zatwierdzenia przez Walne Zebranie.
Zmiany polegają na uelastycznieniu postanowień dotyczących wyboru władz Klubu, zmniejszeniu składu Zarządu, likwidacji Sądu Koleżeńskiego i zastąpieniu jego roli przez Zarząd oraz innych drobnych poprawek. W załączeniu Tekst ze zmianami do przedłożenia Walnemu Zebraniu.

 

Lesław Karst

 

Klub Statut projekt zmian do zatwierdzenia

         

 

 

Zmarł kpt. Zbigniew Kwiatek

Z wielkim żalem zawiadamiamy że dnia 14/09/2017 zmarł po ciężkiej chorobie ukochany Mąż i Ojciec śp. Zbigniew Kwiatek. Msza za duszę zmarłego odbędzie się w 16/09 o godz. 11:00 w parafii św. Alojzego Orione w Warszawie przy ulicy Lindleya 12. Następnie w dniu 18/09 o godz. 13:00 w parafii św. Piotra Apostoła i św. Jana z Dukli w Krośnie ul. Kard. St. Wyszyńskiego 30
odbędzie się nabożeństwo żałobne po czym nastąpi odprowadzenie Zmarłego na miejsce wiecznego spoczynku na miejscowym cmentarzu.

Krewnych, znajomych i przyjaciół
zawiadamiają pogrążeni w żałobie
żona i synowie.

 

Powtarzam informacje jaką przeczytałem na Facebook.

Roman Woźniak

Kwiaty na grobie por. Latwisa

Jak co roku od czasu odnowienia grobu Stanisława Latwisa na warszawskich Powązkach Wojskowych 19 czerwca w rocznicę urodzin o godzinie dziesiątej przedstawiciele klubu zbierają się by złożyć wiązankę autorowi melodii Marsza Lotników. Fotorelacja poniżej.

Z inicjatywy Stanisława Latwisa powstał w 1933 roku znany do dzisiaj Marsz lotników. Do opracowanej przez Latwisa muzyki (na kanwie Marsza kosynierów) słowa napisała Aleksandra Zasuszanka. Marsz lotników został rok później wydany na płytach „Syreny” w wykonaniu Chóru Juranda.

Stanisław Latwis zginął w Dęblinie śmiercią lotnika w czasie lotu szkolnego z uczniem w samolocie Potez XV. Pochowano go na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

Pomnik wybudowano z inicjatywy Warszawskiego Klubu Seniorów Lotnictwa w 100 rocznicę urodzin por. S. Latwisa 19 czerwca 2006 r.

 

Linki dot S. Latwisa:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Warszawski_Klub_Senior%C3%B3w_Lotnictwa

http://teatrnn.pl/leksykon/node/1914/stanis%C5%82aw_latwis_1906%E2%80%931935

 

 

Roman Woźniak

 

            

 

KOMUNIKAT ZARZĄDU 07.2017

1. Informujemy, że siedziba Zarządu Warszawskiego Klubu Seniorów Lotnictwa została przeniesiona z dotychczasowego Budynku WUR, do budynku laboratorium paliwowego PLL LOT, na ul. Jamesa Gordona Bennetta 2A, obok biurowca Petrolotu. (zdjęcia nowego biura zarządu -  Roman Woźniak)

2. Tegoroczne uroczystości święta Lotnictwa odbędą się w dnia 24 sierpnia pod pomnikiem na ul Wawelskiej

3. Tradycyjne złożenie kwiatów W dniu Święta Lotnictwa pod głazem WKSL na Polu Mokotowskim w dniu 28 sierpnia o godz. 10:00

4. Kolejne zebranie ogólne planowane jest w dniu 5.09. w Aviatorze.

5. Dnia 7.11. 2017 r o godz. 16:00 w Instytucie Lotnictwa w al. Krakowskiej 110/114 planowane jest uroczyste zebranie poświęcone 10 rocznicy sztandaru WKSL.  Szczegółowy program podany zostanie w terminie późniejszym.

6. Przypominamy o wycieczce do Cierlicka która planowana jest w dniach 9 i 10 września w 85 rocznicę katastrofy Żwirki i Wigury. Zgłoszenie zainteresowanych i informacje u kol Madlera tel. 604333938.

 

ZARZĄD

 

                    

 

Ostatnie pożegnanie Jacka Kucharskiego

Trzeciego lipca br. w wieku 80 lat zmarł Jacek Kucharski członek zarządu Warszawskiego Klubu Seniorów Lotnictwa Legitymacja nr. 840. Msza żałobna odbyła się w piątek w kościele parafialnym św. Tadeusza Apostoła, ul. Goraszewska na warszawskiej Sadybie.

W trakcie mszy zostało odczytane wspomnienie o Jacku które zamieszczam poniżej. Niech ten tekst przedstawi kim był Jacek.

 

Warszawa 07.07.2017

Wspomnienie o Jacku

Dziś żegnamy naszego nauczyciela i wychowawcę lotowskiej szkoły mechaników lotniczych. Dla mnie również wieloletniego przyjaciela.

Odszedł człowiek, który przeżył życie z wielką pasją. Ta pasja to lotnictwo, oraz chęć pomagania innym. Przygodę z lotnictwem zaczął na Okęciu jako nastoletni uczeń szkoły dla mechaników samolotowych. Na początku było odgruzowywanie firmy po zniszczeniach wojennych. Później była praca mechanika w PLL LOT, w międzyczasie były sukcesy w wyścigach łodzi motorowych, a następnie został nauczycielem i wychowawcą w firmowej szkole dla mechaników lotniczych. Tu okazało się, że ma talent organizatorski i prawdziwy dar do pracy z młodzieżą, tak potrzebny w nauce tego odpowiedzialnego zawodu. Zajęcia z nim, były dla nas młodziaków prawdziwą lotniczą przygodą. Organizował wyjazdy wakacyjne do pracy przy samolotach, w muzeum lotnictwa. Załatwiał wyjazdy wypoczynkowe i wyjścia na dyskotekę do klubu prowadzonego przez jego żonę. Nie musiał tego robić, lecz chciał, choć kosztowało go to wiele prywatnego czasu.

Zaskakiwał nas wielokrotnie na różne sposoby - do dzisiaj jeden z kolegów wspomina, że dostał od Pana Jacka piątkę za myślenie przy pracy. Jacek wpajał każdemu uczniowi czy modelarzowi z modelarni lotniczej na Ciołka - którą tam prowadził, że każdą pracę należy zaczynać od myślenia. Jego proste metody wychowawcze plus serce do ludzi, okazały się bardzo skuteczne w dotarciu do każdego. Szkołę i modelarnię wielu z nas uważa za najważniejszą edukację swojego życia i nie ma wątpliwości, że bez Jacka tego by nie było.

Kiedyś pracując w amerykańskiej fabryce przy rozwiązywaniu jednego z problemów technicznych, na koniec jeden z kolegów zapytał mnie, gdzie się tego wszystkiego nauczyłem. Odpowiedziałem żartobliwie, że w Polsce w szkole kosmonautów - tak czasem nazywaliśmy naszą zawodówkę. Po latach opowiedziałem Jackowi tą historyjkę - jego uśmiech wystarczył za wszystko.

Jacek potrafił dbać i walczyć o swoich podopiecznych - jednego z uczniów wyciągnął z wielkich tarapatów, sprawa wydawała się beznadziejna lecz nie dla niego. Jego dewizą było to że: sprawy niemożliwe załatwia się od ręki, a na cuda trzeba trochę poczekać. Jacek był dumny ze swoich wychowanków i cieszył się z ich sukcesów.

Wielu z nas to co wyniosło ze szkoły i modelarni potrafiło wykorzystać, wykonując odpowiedzialny zawód mechanika lotniczego, pilota liniowego, odnosząc sukcesy w sporcie modelarskim. Niektórzy wykorzystują zdobyte umiejętności w zupełnie innych zawodach, lecz wszyscy wspominamy szkołę życia i naszego nauczyciela.

Kiedy przyszła emerytura Jacek zaczął prężnie działać w klubie seniorów lotnictwa, lecz to było za mało i wrócił do ukochanego modelarstwa lotniczego. Przy szkole podstawowej im. Żwirki i Wigury jako wolontariusz zorganizował modelarnię dla dzieci. Nie było środków, brakowało wszystkiego. Będąc skromnym emerytem potrafił zorganizować i zaopatrzyć modelarnię we wszystko co trzeba, z pomocą przyszli jego wychowankowie - modelarze, koledzy instruktorzy, koledzy z firmy i inni, czyli łańcuszek ludzi dobrej woli. Bo każdy z nas był dla Jacka ogniwem tego łańcuszka, który on potrafił połączyć. Modelarnia zapełniła się dziećmi i modelami z którymi instruktor wyruszył na zawody. Sukces i szczęście dzieci były dla niego największą nagrodą.

Prawie cały swój czas i serce poświęcał dzieciakom zaszczepiają im swoją pasję. Jak dzieci lubiły swojego instruktora świadczy wypowiedź chłopca, który po lekcji wychowawczej powiedział pani nauczycielce: proszę pani, a pan w modelarni to na nas nie krzyczy.

Jacek każdego starał się zrozumieć, każdemu pomóc, wszystko w życiu brał z marszu imponując nie jednemu z nas swoją postawą, za to Ci Jacku dziękujemy, polecając Cię w naszej modlitwie Bogu.

 

W imieniu wychowanków lotowskiej szkoły mechaników lotniczych i modelarzy.

Leszek

 

 

Po mszy przejechaliśmy na cmentarz Północny Wólka Węglowa, gdzie został złożony do grobu w kwaterze E-X-2-8-4.

Fotorelacja https://goo.gl/photos/G3vFnXfHt7CL1xMa7

Roman Woźniak

 

PS Wstawione kursywą za ustną zgodą autora tekstu.