Kulisy śmierci pilota Dywizjonu 303

Historia Stefana Wójtowicza-pilota Dywizjonu 303

Piątek, 12 lutego (12:50)

11 września 1940 r., kwadrans po godzinie 15, dwunastu pilotów Dywizjonu 303. poderwało swoje Hurricany do lotu. Jeden z nich nigdy już nie wrócił do bazy... Tego dnia liczne zgrupowania samolotów Luftwaffe zbliżały się do brzegów Anglii, a Dywizjon Kościuszkowski odniósł jeden z największych sukcesów w swojej historii, niszcząc 16 wrogich maszyn. Ceną za to zwycięstwo była śmierć sierżanta Stefana Wójtowicza i ciężkie rany porucznika Arsena Cembrzyńskiego. Stefan Wójtowicz urodził się 19 czerwca 1919 r. we wsi Wypnicha na Lubelszczyźnie. W rodzinnej miejscowości uczęszczał do szkoły powszechnej. W roku 1936 wstąpił do Szkoły Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich w Bydgoszczy. Na początku 1939 r. ukończył kurs wyższego pilotażu w Ułężu. Po zakończeniu szkolenia otrzymał przydział do 1. Pułku Myśliwskiego w Warszawie. W czasie Kampanii Wrześniowej walczył w składzie Brygady Pościgowej, osłaniającej stolicę. Niestety, nie miał wielu okazji do walki z wrogiem. Wiadomo tylko, że 1 września1939 r. szeregowy Wójtowicz, wraz z porucznikiem Mirosławem Fericiem, bezskutecznie ścigali niemieckie bombowce, nie zbliżywszy się do nich na odległość skutecznego strzału.  Pierwszy bojowy lot. Po otrzymaniu rozkazu przekroczenia granicy Stefan Wójtowicz znalazł się 18 września 1939 r. w Rumunii, skąd przedostał się do Francji. W maju 1940 r. rozpoczął służbę w miejscowości Nantes. Ochraniał przed niemieckimi atakami zakłady produkujące samoloty. Niestety, żaden ze stacjonujących tam Polaków nie nawiązał kontaktu z wrogiem. Kiedy upadek Francji stał się faktem, Stefan Wójtowicz ewakuował się z Bordeaux drogą morską do Wielkiej Brytanii. Po przeszkoleniu otrzymał przydział do Dywizjonu 303., stacjonującego na lotnisku w Northolt koło Londynu. Pierwszy bojowy lot za sterami Hurricane wykonał 2 września 1940 r. Następnego dnia w okolicach Dover, wraz z por. Zdzisławem Hennebergiem, zaatakował dwa niemieckie myśliwce. Gdy sierżant Wójtowicz odmierzał poprawkę do ostatniej serii... nagle odstrzelono mu kawałek śmigła i osłonę silnika. Mimo to zdołał szczęśliwie wylądować w sadzie owocowym niedaleko miejscowości Tenterden. Dzień 7 września przyniósł Polakowi sukces w postaci zestrzelenia koło Londynu dwóch niemieckich bombowców typu Dornier Do-17. 11 września sierżant Stefan Wójtowicz wystartował w kabinie Hurricane V7242 do swojego ostatniego lotu...

 

Kto zna prawdę?

Walka, w której uczestniczył polski pilot rozegrała się nad terenami zabudowanymi w niewielkiej odległości od Londynu, na bardzo niskim pułapie. Wielu świadków na ziemi obserwowało zmagania samotnego pilota z przeważającym liczebnie wrogiem. Można zatem przypuszczać, że wszystkie okoliczności tego starcia zostały wyjaśnione. Niestety, tak się nie stało. Arkady Fiedler podaje w książce "Dywizjon 303", że sierżant Stefan Wójtowicz został zaatakowany przez dziewięć samolotów typu Messerschmitt Bf -109 i w trakcie walki zestrzelił dwie wrogie maszyny. Pułkownik John Kent pełniący ówcześnie funkcję angielskiego zastępcy dowódcy 303. Dywizjonu, wspomina o sześciu niemieckich przeciwnikach polskiego pilota. Niestety, do dzisiaj nie ustalono

Czytaj więcej: Kulisy śmierci pilota Dywizjonu 303

Lotnicze Pomniki Warszawy

"Stojące" samoloty i lotniska Warszawy

Jawczyce
specjalnie na urodziny dla Magduni i Halinki 4 lipca 2002

Poznańska64 Mi2Jadąc na Poznań samochodem tuż za rogatkami miasta przedłużeniem ulicy Połczyńskiej jest ulica Poznańska i pod nr 64 stoi niebieski śmigłowiec Mi-2 reklama Radia CB i firmy Alan.

 

Profesjonalnie przygotowany do nowej roli jaką ma spełniać, ma wybudowane silniki, zanitowane zbędne otwory (ptaki nie robią tam gniazd), stoi na małych podnośnikach. Śmigłowiec ten jest zauważany i wrósł już w tamto otoczenie.

 


Okęcie Terminal 1

Nie mógłbym nie wspomnieć o miejscu najbardziej związanym z samolotami - Terminalu 1 na Okęciu. Tu samoloty stają tylko po to, by wymienić pasażerów, zatankować i lecieć dalej. Najczęściej zobaczyć tu można samoloty Polskich Linii Lotniczych LOT SA.

Okecie Terminal 1 

Jest to port macierzysty LOT-u. Z tego lotniska odlatują najczęściej po kraju i świecie samoloty LOT.

W budynku terminalu nad głowami podróżnych wisi szybowiec Foka SP-2243, dla nadania miejscu lotniczego charakteru.

 

W 1992 roku wisiały tam dwa szybowce, ale szybowiec Mucha gdzieś "odfrunęła".

Okecie Foka SP2243Pod rękawami na płycie lotniska najwięcej samolotów można zobaczyć w samo południe, wtedy zapraszam na

Czytaj więcej: Lotnicze Pomniki Warszawy